Witam!

Mam taki problem. Mam 24 lata i martwię się o swojego penisa. Od jakiegoś czasu podczas mikcji penis jest zatkany i oddawanie moczu wygląda w ten sposób, że penis najpierw zwiększa nieznacznie swoje rozmiary od zalegającego w nim puszczonego strumienia moczu, następnie mocz tryska i wypływa w miarę normalnie, ale zamiast spaść prosto w dół, leci w górę i opada niczym fontanna, co jest problemem o tyle, że oddając mocz w pozycji stojącej nie mogę trafić do ubikacji, a siedząc zdarzyło mi się posikać deskę. Ten problem występuje głównie w dniach, w których byłem na basenie, choć czasami także w innych dniach. Dodam, że dawniej mocz często skręcał w jedną stronę, ale teraz raczej się tak nie dzieje. Poza tym zdarza się, że mocz wypływa bardzo wolno i w sposób przerywany. Te dolegliwości raz występują raz nie. Dodatkowo zauważyłem u siebie, że przy pełnym pęcherzu nierzadko zdarza mi się odczuwać potrzebę oddania kału, który oddaję rozwolniony i w małej ilości. Czy to może być prostata? A jeśli nie, to co to? Dodam, że mój ojciec prawdopodobnie ma przerośniętą prostatę z uwagi na częste wizyty w toalecie, zwłaszcza w nocy.