Witam, gangliona na nadgarstku mam od kiedy pamiętam, raz miałam go usuwanego chirurgicznie i kilkanaście razy przy użyciu igły... niestety zawsze powracał po krótkim czasie (ok 2 tyg). Wczoraj byłam na lodowisku, i przewróciłam się. Zauważyłam że mój ganglion zniknął... niestety przy bliższym przyjrzeniu się zauważyłam że rozlał się pod skórą. Czy powinnam się z tym problemem do lekarza? czy jest to niebezpieczne? Nie czuję żadnego bólu w ręcę. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.