Witam,
Moja kontuzja to tak jak napisałem w temacie. 1 Marca 2012 roku miałem zabieg, w którym została wkręcona śruba z kostki, zespalająca kość piszczelową i strzałkową. Chodzę i pracuję normalnie z tym, że odczuwam ból w miejscu pęknięcia oraz z przodu kostki. Ukończyłem rehabilitację to było 10 zabiegów(jonoforeza, pole magnetyczne i prądy DD-jeśli to coś państwu mówi, nie znam specjalistycznych nazw) Zastanawiam się czy mogę wznowić już delikatnie treningi(piłka nożna, siatkówka, piłka reczna) czy kostka po takim czasie nabrała już odpowiedniej wytrzymałośći? Biegam sporadycznie i krótko z obawy o kolejną kontuzje. zaznaczę że jestem 12 godzin cały czas w ruchu w pracy.

Ogólnie pytanie co mogę już robić po takim czasie a czego nie, czy obciążać czy to jeszcze za wcześnie? Na wrzesień mam ustalony zabieg wyciągnięcia śruby i czy po tym zabiegu długo trzeba "leżeć"?

Pozdrawiam.