Witam,
Wczoraj byłam u ginekologa, była to moja pierwsza wizyta w życiu. Poszłam z zamiarem ogólnego przebadania się i poproszenia o tabletki antykoncepcyjne. Podczas badania USG dopochwowo Pani Ginekolog powiedziała, że mam macicę w tyłozgięciu ale o tym wiedziałam, prawy jajnik czysty a na lewym okazało się, że mam pęcherzyki, nie wiem ile ich było ale z tego co widziałam na tym USG koło 5, które ja zauważyłam. Tabletek Pani Doktor mi nie przepisała, ale zleciła następujące badania: TSH, anty-TPO, FSH, LH, DHEAS, prolaktyna, testosteron. Powiedziała mi, że to po to aby dobrać mi odpowiednie tabletki. Niby wszystko ok, ale ciągle myślę o tych pęcherzykach. Mam się tym martwić?