Witam serdecznie ,artykuł dotyczy osoby bliskie mi ,która choruje od urodzenia.Obecnie jest w wieku 25 lat i praktycznie lekarze nie dają żadnej szansy na wyzdrowienie.Nie wierzę tak do końca.Technika w medycynie idzie do przodu i sądzę ze jest jakieś wyjście .Otóż ten mężczyzna choruje od urodzenia z wadą refluks nerek,nie sposób zliczyć ile razy leżał w szpitalu.Przez całe życie swoje przeszedł niezliczone operacje,na cewkę .A co bakterie się mnożą to się mnożą.Ciśnienie wysokie,poci sie okropnie.Nawet pampersy nie pomagały.Od roku juz chodzi z workami na mocz.
Miał 10 razy TURP ,zastawka w cewce tylnej 95 operowana,,ciężka alergia,niedosłuch,zabiegi adaptacyjne.I jak wspomniałam moczy sie od urodzenia,bez jakiejkolwiek poprawy.Obecnie CYSTOFIX.
Czy jest jakakolwiek szansa na lepsze życie ?I co można jeszcze zrobić ,młody człowiek a uwięziony w w własnym ciele jak juz muszę tak napisać .Jakie ma życie .Proszę o odpowiedź osób co to przeszły a wdzięczna będę lekarzom którzy odpiszą mi .