Witam.
Mam 22 lata i ok 3,5 roku temu zdiagnozowano u mnie Zespół jajników policystycznych. Od tego czasu do marca tego roku stosowałam nieprzerwanie antykoncepcję hormonalną w postaci krążka Nuva Ring.
8 marca wyjęłam ostatni krążek. Wystąpiło krwawienie z odstawienia w dniach 12-15 marca. Następna miesiączka trwała od 5 do 13 kwietnia i od tego czasu cisza.
Wczoraj byłam u ginekologa który był bardzo zdziwiony, że po takim czasie stosowania hormonów już zatrzymała się miesiączka. Zbadał mnie i zrobił USG. Wykluczył ciążę i okazało się, że moje jajniki są zmienione chorobowo charakterystycznie dla PCOS.
W dodatku wykrył małego mięśniaka na tylnej ścianie macicy, ale stwierdził, że na razie jest on niegroźny i trzeba go kontrolować. Zapisał Proverę na wywołanie miesiączki oraz zalecił kontynuowanie antykoncepcji hormonalnej.
Czytałam wiele na temat tej choroby. Boję się, że kiedy zechcę zajść w ciążę, mogę mieć z tym duży problem frown
Zastanawiam się, czy nie powinnam już zacząć starania o dziecko, bo podobno kobiety z PCOS bardzo szybko mogą całkiem stracić płodność. Bardzo chcę mieć kiedyś dzieci, ale obawiam się, że jeśli będę za długo zwlekać, to może być już za późno...

Jakieś porady, wskazówki, co mam zrobić?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.