dziś nadszedł moment kiedy postanowiłem uwidocznić mój bardzo specyficzny problem. Godziny spędzone przy internecie nie pomogły mi znaleźć żadnej odpowiedzi na dręczący mnie problem, a mianowicie:

Mam wrażenie że w polu mojego widzenia nieustannie widzę mój nos. To bardzo dziwne uczucie, ale kiedy czytam lub też próbuję skupić się na danej rzeczy wytężając wzrok, w pole widzenia wchodzi kawałek mojego nosa. Być może jest to objaw jakiejś choroby, ale sam w sobie zawiera jeszcze jeden, a mianowicie, kiedy próbuję coś przeczytać jest to baaardzo męczące, gdyż mam wrażenie że mięśnie moich oczu próbuję walczyć z powyższym uczuciem i próbują skorygować moje pole widzenia, co objawia się bólem w okolicach górnej części nosa.

To bardzo drażniące i irytujące, w moim przypadku odbiera chęć życia gdyż nieustannie od roku cały czas widzę nos. Nie mogę się nad niczym skupić i zawsze o tym myślę. To uczucie jakby gałki oczne troszkę schodziły mi się w stronę nosa. I raczej nie jest to zez zbieżny. Moje oczy wydają się być idealnie prosto symetryczne.

Błagam, ktokolwiek miał podobne objawy niech coś napiszę w tym temacie. Nigdzie nie znalazłem nic podobnego.