Mam 20 lat i od roku pale papierosy. Jak sporadycznie jestem na mieście z kolegami to wypalam max. 8 dziennie a na dni spędzane samotnie ustaliłem sobie limit na 4. Nigdy nie miałem problemów z oddychaniem i jestem w niezłej formie. Nagle wczoraj z dnia na dzień zauważyłem że mam trudności z zaciąganiem się. Efekt tego jest taki że jednego papierosa przy jednakowo częstym przykładaniu do ust pale dwa razy dłużej. Na razie w innych czynnościach mi to nie przeszkadza ale i tak wydaje się niepokojące. Co to może oznaczać?