Witam,
Mam nieregularny okres.
Czy jeśli ginekolog podczas rutynowych badań stwierdził, że owulacji powinno nie być jeszcze przez około 20 dni to na ile jest to wiarygodne? Czy mógł się pomylić?

Czy fakt rozpoczęcia zażywania tabletek antykoncepcyjnych (1 opakowanie w życiu) jeszcze w dzień wizyty u lekarza mógł wpłynąć na owulację i np. ją przyspieszyć?
Dodam, że dzień rozpoczęcia tabletek nie był 1 dniem cyklu.

Pozdrawiam.