Ginekolog Elżbieta Piskorz wykonała mi badanie USG wewnątrz nażądów rodnych bez mojej zgody, w trakcie krwawienia, z zaskoczenia, celowo po przejściu z fotela ginekologicznego na zwykłą kozetkę. Oczywistym dla mnie było, że jeśli lekarz będzie mnie badał aparatem USG stojącym obok, za co nie zapłaciłam , bo tego nie miałam w planie, to będzie to z zewnątrz lub wogóle.

Włożenie mi z zaskoczenia rury głowicy USG do narządów rodnych spowodowało rozerwanie zrostów źle wykonanej dwukrotnie przeprowadzonej operacji wyrostka w dzieciństwie, gdy miałam 12 lat, i duże krwawienie. Rura wyjęta ze mnie była cała we krwi- świeżej, jaskrawej. Było to nie tylko pogwałcenie podstawowych (higiena) zasad leczenia, ale i mojej nietykalności cielesnej.