Zacznę może od początku, na koniec stycznia urodziłam, poród naturalny. W lutym pojawił się pierwszy atak bólu brzucha. Był straszny. Na chwile pomagały ciepłe/gorące okłady i ciepłe picie. Ratowałam się tabletkami przeciwbólowymi. Za dwa dni pojechalam do lekarza ogolnego, ktora stwierdziła, że pewnie coś po porodzie jest nie tak i że mam sie udac do ginekologa. Ból był bardzo wysoko, tuż poniżej piersi. Ginekolog stwierdził że ze strony ginekologicznej wszystko jest okey. Pojawiały się kolejne ataki - przeważnie w nocy. Bóle były bardzo ostre, bolesne, cały brzuch twardniał. Ponowne wizytu u lek. ogolnej skutkowały przepisaniem Contrologu Control. W koncy w marcu dostalam skierowanie na gastroskopie, miedzy czasie kilka razy lądowałam na IP ze swoim bólem brzucha. Miałam robione rtg, morfologię, dostawałam kroplówki z pyralginy i ranigastU, oraz raz takie geste ,,mleczko'' miętowe do wypicia.
Pierwsze diagnozy : zapalenie śluzowki żołądka, zapalenie zołądka, przewodu pokarmowego, wrzody na żołądku, bakterie.
Diagneze miała postawić gastroskopia która miałam dopiero w lipcu - wynik gastroskopoi - prawidłowo, a bóle ak były tak są... Gdzie sie udac, jak sie ratowac i co to może być.