Dzień dobry,
Problem się zaczął kilka dni temu, przedwczoraj w nocy poszłam na pogotowie. Dyżurujący ginekolog zdiagnozował ostre zapalenie sromu, zwłaszcza po lewej stronie. Dostałam antybiotyk Dalacin 300mg, maść Pimafucort i Tantum Rosa do podmywania się. Obecnie jestem po 4 tabletce antybiotyku. Maścią smarowałam się dosyć często, chociaż ból przy smarowaniu się w tym miejscu jest ogromny. Dziś już nie dam tego zrobić. Tak samo mam z podmywaniem się Tantum Rosa. Dodatkowo brałam oczywiście wiele tabletek przeciwbólowych, takich jak Ibum 200mg. Od wczoraj biorę dodatkowo tabletki Mig 400mg. Nie czuję praktycznie żadnej ulgi. Na poniedziałek umówiłam się z ginekologiem na kontrolę, chociaż nie jestem pewna czy bedę miała siłę tam dojść bo teraz nie mogę nawet się ruszyć. Problem jest w tym, że nie jestem ubezpieczona, więc kwestia nacięcia tego byłaby chyba dla mnie wybawieniem ale nie mogę sobie na to pozwolić. Piszę to tutaj w akcie totalnej desperacji bo nie wiem już jak sobie pomóc. Nigdy nie przechodziłam takiego koszmaru fizycznego, psychicznego i dodatkowo tego związanego z tym ubezpieczeniem. Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc, jakiś numer do osoby, z którą moge o tym porozmawiać czy jakiekolwiek rady.