Czuje ból w kroczu. Poszedłem do lekarza zrobiłem ogólne badanie moczu i wyniki wyszly dobre. Myslalem , że to zapalenie pecherza ale rozumiem , przynajmniej tak zrozumialem lekarza, ze z wyników nie moze wynikac zapalenia pecherza. Dostalem skierowania na posiew ale poniewaz do dzis bralem antybiotyki to musze 2 dni odczekac.
Problem polega na tym,że jestem sparalizowany i nie mam czucia w dolnej czsci ciala ale jako osoba siedząca jakis czas na wozku potrafie interpretowac sygnaly mojego ciała.
sygnał jest taki, jakby mi ktos wbijal w moszne szpilki albo gwoździe. Ból jest stały, brak innych objawow- jestem oslabiony ale moze to byc wynik pogody. Juz nawet myslę , że to sugestia ale nigdy nie bylem hipochondrykiem i jak napisalem po prostu odczuwam, że jest cos nie tak. wiem, ze to wrózenie z fusów ale może mi specjalista poradzic jak to zinterpretowac? czy moze to byc jednak zapalenie a wyniki ogolne moczu wyszły ok?