Witajcie.
Mam 29 lat i nie cierpię na żadne przewlekłe choroby o których mi wiadomo.
Dziś w nocy kilkukrotnie obudziłam się bardzo zgrzana i spocona.
W ciągu dnia byłam bardzo osłabiona i wielokrotnie wracały gwałtowne poty i uderzenia gorąca. Jednocześnie przez cały dzień miałam wrażenie delikatnego drętwienia lewej ręki ale jako że mam problemy z kręgosłupem może to być objaw niezwiazany z dzisiejszym stanem. Właśnie sprawdziłam temperaturę - mam 37,1.
Najmniejszy wysiłek sprawia mi dziś problem i nawet wejście po schodach kończy się zadyszka. Kilkukrotnie w życiu miałam już takie noce kiedy wielokrotnie budzę się spocona, ale łączyłam to ze stresem i dużym tempem życia. Całkiem możliwe że jest tak I tym razem. Jestem też tuż przed miesiączką więc dopuszczam też jakieś wahania hormonalne.
Chciałabym zrobić jutro rano badania krwi czy potraficie mi poradzić jakie powinnam zrobić aby pójść do lekarza już z jakimiś wynikami? Co to może być?
Pozdrawiam!