Od około 3 tygodni mam delikatnie opuchniętą skórę na penisie i jakby odrobine ciemniejsze żyły. Byłem u lekarza domowego ale stwierdził, iż nie ma niepokojących zmian. Nic mnie nie boli przy oddawaniu moczu, nie piecze ani nie ma innych niepokojących objawów. Myślałem, że może mnie gdzieś zawiało i samo przejdzie lecz na razie nie widać poprawy. Całkowicie zaprzestałem dotykania penisa w tym okresie i masturbacji. Parę dni temu na próbę chciałem sam podnieść/ postawić penisa i poczułem lekki dyskomfort z lewej strony na dole penisa jakby to wychodziło z początku i kończy się parę cm. po wyjściu penisa z worka. Gdy samoczynnie doprowadzam się do erekcji to nie ma żadnych problemów i mogę nim ruszać bez dyskomfortu. Czasami jak leżę i nic nie robię to też odczuwam ten sam dyskomfort jakbym chciał postawić penisa. Nie jest to ból, nie nasila się a gdy nie dotykam go to wszystko jest ok. Chciałbym dodać, iż przed tą sytuacją zawsze bardzo często i bardzo długo się masturbowałem bez orgazmu więc parę godzin dziennie czasami penis po prostu stał i nie dawałem mu opaść. Czasami penis też był opuchnięty lecz nie towarzyszyły temu żadne inne dolegliwości i po parunastu dniach wszystko wracało do normy. Z lewego jądra wyrasta mi jakby jego przedłużenie, które jest tak samo twarde jak całość. Pozdrawiam