Witam. Mam taki problem. Trzy dni temu wyczułam językiem, że wykruszyło mi się kawałek korzenia, po czym dziąsło spuchło. Korzenia, ponieważ trzon zęba utraciłam dużo wcześniej, przez wypadnięcie plomby, ząb nie bolał, nerw był prawdopodobnie martwy, i tu zastanawiam się czy ten ząb nie był leczony kanałowo, skoro nerw nie reagował na zimno i ciepło, sam korzeń mam około 3-4 lat, nie pamiętam dokładnie, skoro nie stwarzał problemu nic z nim nie robiłam. Wracając do mojego problemu, tak jak pisałam wyżej utworzyła się opuchlizna, która utrzymuje się już trzy dni, lecze się ketanolem forte, płukankami z szałwi oraz okładami z lodu, każde z tych działań w jakimś stopniu pomaga. Moje pytnie brzmi czy w tym przypadku leczenie samymi antybiotykami by coś dało czy konieczne jest dłutowanie i wyczyszczenie ? Na samą myśl o dłutowaniu popadam w strach..