po stosunku pojawily mi sie pekniecia i opuchlizna u wejscia do pochwy, dosc mocno spryskalam to octaniseptem, nastepnego dnia opuchlizna nie zeszla, wiec spryskalam nim jeszcze wiecej, pod wieczor wejscie strasznie mocno sie zaognilo i pojawilo sie wiecej pekniec, przy okazji niechcacy zadrapalam w 3 miejscach az do krwi i bolalo gdy chodzilam. 4 dnia uzylam clotrimazolum co tylko pogorszylo sprawe bo zaczela schodzic mi blona u wejscia pochwy oraz otworzylo mi bardziej wczesniej powstale ranki. 5 dnia uzylam propolisowej masci 7%, opuchlizna zeszla w ciagu 2 dni od uzywania propolisu, w miedzy czasie pojawily sie zolte uplawy, a gdy zalatwialam sie strasznie pieklo, ale tylko gdy mocz dotykal wejscia pochwy tam gdzie byly rany. 6 dnia pojawil sie bialy nalot, tak jakby wypukla skora, ale w srodku nic nie bylo, gdy pojawilam sie dzisiaj u ginekologa od razu stwierdzil opryszczke, ale czy to mozliwe skoro nie bylo i nie ma wcale pecherzy, rany ktore uznal za pekniete pecherze mialam prawie od poczatku po zadrapaniach. Dodam ze od ponad roku mam stalego partnera, wczesniej nie mialam nigdy opryszczki, a tu nagle znikad sie pojawilo cos takiego.