Witam,
moim problemem, niezbyt często występującym, ale jednak budzącym obawy są omdlenia. Generalnie zawsze zdarzały mi się w sytuacjach zmęczenia, również na imprezach, po wypiciu alkoholu (ale zaznaczyć muszę, że piję mało- zazwyczaj dwa piwa, bardzo rzadko trzy). Pierwszy raz miał miejsce prawie 3 lata temu, w ciągu dnia na uczelni, gdybym nie wyszła do łazienki to raczej znalazłabym się na ziemi. Drugi raz był utratą przytomności na około minutę, stałam w kolejce do łazienki w klubie i ni stąd ni zowąd gleba. Kolejne przypadki były już przeze mnie 'opanowywane', ponieważ znając już to uczucie, że zaraz padnę, zawsze uciekałam gdzieś w ustronne miejsce, przysiadałam na chwilę, zlewał mnie zimny pot i było po wszystkim. Wcześniej uważałam, że może być to reakcja na przyjmowane hormony, jednak od roku nic nie biorę, a sytuacja się powtórzyła, więc nie mogę tego łączyć.
Czy jest jakieś racjonalne wytłumaczenie na te omdlenia? czy zmęczenie może je powodować?
będę wdzięczna za odpowiedź,
Emilia