Dzień dobry.Mam pewien problem i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.Sprawa wygląda tak; jestem krótkowidzem i mam wadę wzroku w każdym oku inną.nie pamiętam ile to jest dioptrii bo badanie miałem dawno.noszę okulary (czasami). postanowiłem zbadać wzrok pod kątem szkieł kontaktowych.I teraz pani mnie bada i stwierdziła że na prawym oku mam - 1,5 a lewe oko jest niedowidzące czy jakoś tak i nie opłaca sie dawać soczewki. Stwierdziła że stan lewego oka nie polepszy sie i nie pogorszy.Faktem jest ,że lewe oko zawsze miałem słabe,ale jak mam okulary to widze na nie lepiej.Więc mam soczewke tylko w prawym oku.i teraz jak ide ulicą to tak jakoś dziwnie.Czy mózg sie przyzwyczai z czasem ? Czy zostały tylko okulary? nie uśmiecha mi się tak za bardzo latać prywatnie co tydzien po lekarzach.bo coś tak nie za bardzo rozumiem,ze okulary poprawiają a soczewka nie? .Dziekuje ogromnie za wyjaśnienie i pozdrawiam