Witam.

Mam dość wstydliwy problem. Otóż od jakichś 10lat borykam się z niesamowitym okropnym zapachem mojego ciała/oddechu. Byłem na gastroskopii i stwierdzono u mnie refluks żołądkowo przełykowy i to ponoć jest źródłem nieprzyjemnego zapachu. Ale tak się składa, że znam kilka osób borykających się z tym samym problemem od lat i im po prostu nie śmierdzi tak z ust.

Dodatkowo cierpię na niesamowitą potliwość ciała, a mój pot, nawet świeżo po kąpieli cuchnie jakbym nie mył się ze dwa dni, a stopy pomimo stosowania żeli i różnych środków po prostu cuchną niemiłosiernie. Wierzcie mi, że mam dość komentarzy przypadkowo zasłyszanych osób typu: "Ale od tego nowego w pracy j**e", niejednokrotnie, a nawet dziesiątki razy podsłuchiwałem komentarze na swój temat, że śmierdzi ode mnie jakbym się zesrał. Już mam dość, biorę wiele możliwych leków na żołądek, żelów itd., a wciąż słyszę, że ode mnie cuchnie. Nie dość, że potem, to jeszcze za przeproszeniem "kupą".

Chciałbym także dodać, że często występuje u mnie biały osad na języku i po jego pojawieniu się zaczyna mi cuchnąc z ust (czyli już jakieś 20-30min po ich umyciu), a potliwość pomimo stosowania środków nie ustępuje.

Proszę zatem o pomoc, w czym może tkwić problem. Czy to jakiś problem z toksynami w organizmie? No bo ja już nie wiem, tak się nie da żyć, kiedy jesteś praktycznie w każdej pracy odrzucany przez innych, bo "śmierdzisz jakbyś się zesrał" (kolejny często słyszany cytat;/).

Z góry dziękuję za sugestie.