Witam!
Może zacznę od początku. Mam 20 lat, ponad pół roku temu lekarz rodzinny zdiagnozował u mnie nadciśnienie tętnicze. Od tamtej pory biorę lekarstwa w postaci Vivace 1 x 10mg i Bisocard 0,5 x 2,5mg. Chyba to nie ma większego związku z całą sprawą, jednak wolałem to zaznaczyć.
Otóż podczas wizyty u lekarza i towarzyszącemu temu badaniu krwi lekarz zauważył lekko podwyższony poziom tarczycy TSH. Dodam, że moja mama ma problem z tarczycą. Pewnie nie zmartwiłbym się tym, gdyby nie to, że lekarz stwierdził, iż może to mieć związek z nadmiernym poceniem, na które sie skrażyłem. Dana 'dolegliwość' towarzyszy mi praktycznie od zawsze. Czasem nawet mimo dosyć niskiej temperatury pot pojawia sie pod pachami, czy na dłoniach. W zasadzie cały czas jestem spocony. Kto tego kiedykolwiek doświadczył, wie jak to potrafi utrudnić życie i być powodem ogromnego dyskomfortu. Teraz, kiedy temperatura jest wysoka, w dzień praktycznie nie mogę wyjść na zewnątrz, ponieważ ucczucie gorąca i pot wykańcza mnie i psychicznie i fizycznie. Jestem nerwową osobą, więc może to także ma wpływ na całą sytuacje. Kiedy po raz któryś z kolei skarżyłem się na to mojemu lekarzowi, zbył mnie przepisaniem leku uspokajającego. Mimo wszystko to nie pomogło i nie wydaje mi się, żeby głowny problem tkwił w psychice.
Strasznie przedłużam, wiec teraz pytania. Co mogę z tym zrobić? Czy to może mieć coś wspólnego z tarczycą? Musze przyznać, że kiepsko u mnie z funduszami i cięzko o jakiej specjalistyczne odpłatne badania. Czasu też nie mam za wiele, ponieważ niedługo zaczynam pracę i obawiam sie frustrującego i pozbawiającego komfortu uczucia wilgoci i gorąca na ciele. Bardzo serdecznie prosze o jakąś odpowiedz, byle nie w stylu 'idz do specjalisty. Choc to pewnie byloby najlepsze wyjscie.