mój problem zaczął się jakieś pół roku temu i ciągle się nasila. Cały czas mam zatkaną lewą dziurkę nosa, w nosie i w gardle czuję bardzo nieprzyjemne pieczenie, często promieniujące aż do karku. Nie potrafię dokładnie opisać tego co mi jest. To nie jest ból gardła. ciągle czyje jakby stróżka ropy spływała przez lewą dziurkę do gardła. Nie mam kataru, ale czując uczucie "spływania" wydmuchuję nos. Wtedy z tej jednej dziurki "wypada" kilka kropel rzadkiej, żółtej ropy, niekiedy z niewielką domieszką krwi. Prawa dziurka jest zupełnie drożna, mogę przez nią normalnie oddychać. Jak oddycham, cały czas czuję ropę. Czasami to pieczenie jest tak mocne ze potrafi obudzic mnie w nocy. Mam nieprzyjemny zapach z ust. Dodam jeszcze że od 10 lat pracuję w bliskim kontakcie z śmierdzącymi farbami i rozpuszczalnikami i boję sie że te objawy mogą miec coś wspólnego z pracą. Proszę o odpowiedź