Witam. Od roku mam ten problem niestety. Zaczęło się od tego, iż roku temu podczas noszenia szkieł kontaktowych miałem mocno zaczerwienione oczy i prawym okiem zacząłem widzieć koła wokół np. lamp ulicznych. Zeby to jakoś lepiej opisać, mogę powiedzieć, ze wystarczy po prostu wyobrazić sobie zwykłe kółko, które otacza np. swiecącą się lampkę. Lekarz zdiagnozował plamkę na rogówce, dostalem lek, minęło mi lecz wkrótce wrociło i trwa do dzisiaj. Lekarz znów zdiagnozował plamkę na rogówce. Chodzilem, co jakiś czas po nowe krople, aż w końcu lekarz stwierdził, ze tej plamki już nie ma (dwóch różnych lekarzy tak stwierdziło). W dalszym ciągu mam w lekkim stopniu podczerwieione oczka, a prawym widzę kółka wokół źródeł światła. Co najciekawsze nie zdarza się, aby oczy mnie bolały czy coś. Trochę googlowalem i bylem ciekaw czy to nie jaskra, ale nie wydaję mi się do koca lub mam jakieś wcesne stadium. Jakoś bardzo mi to życia nie uprzykrza lecz żyć z chorobą nie chcę. Dodam, ze gdy jestem blisko np. latarni, to te kółka znikają. Wie ktoś, co to może być? 20.08 mam kolejną wizytę u lekarza.