Witam wszystkich znających się na magii zwanej medycyną bądź tych, których dotknął problem jaki mam teraz.
Miałem delikatny wypadek na zawodach na których byłem. Otóż wyciągając strzałki z maty luczniczej jedna z nich dałem Sb w oko prawe, na tyle mocno, że śmiem twierdzić że gdyby nie okulary to ona bym nie miał. Ale dzięki nim obeszło się bez szwanku.
Od razu znacznie gorzej widziałem ale wiadomo zaraz po urazie cudów się nie spodziewałem. Po upływie tygodnia nic się nie zmieniło.
Dostałem skierowanie do okulisty w trybie pilnym i wczoraj tj. 11 maja u niego było, zakropil mi oko prawe i przebadal: ciśnienie zmiany w oku, jakieś przestrzeliny że niby między siatkówką a rogówką, sam nie wiem co jeszcze. Problem w tym, że kiedy mnie badał sam czułem że z okiem jest w porządku. Mam n nim wadę -0.75. Problem się pojawia kiedy pracuje, poruszam się, jestem aktywny, a jak się wysiedziałem tam w kolejce 4h to wszystko bylo dobrze. Co to może być że tylko podczas wysiłku moje oko mi sprawia problemy.
Dodam tylko, że kiedy jest źle to nie widzę dobrze ani z bliska ani z daleka, mam zamazany obraz i zaczyna pobolewać. Proszę o pomoc/radę