Witam, pół roku temu poprzez cesarskie cięcie przyszła na świat moja córeczka. Jednak od samego zajścia w ciążę zaczęły się problemy. W ciąży miałam straszne zatwardzenia, zaparcia. Po porodzie lekarz stwierdził u mnie guzki krwawnicze, a dalsze zaparcia sklasyfikował jako zespół jelita nadwrażliwego. Ostatnio jednak stolec stał się luźniejszy, wyraźnie widoczne są w nim niestrawione resztki pokarmu (papryka, buraki, pieczarki) dosłownie całe duże kawałki. Czy to normalne? Ponad to znacznie spadła moja sprawność intelektualna, dosłownie mam wstręt do myślenia. Wydaje mi się że czasem gorzej widzę, zdarzają mi się takie momenty odrealnienia. Rano jestem bardzo słaba, mam wysoki puls (ok 120) ciśnienie w normie, ale chwieję się na nogach. Mam uderzenia gorąca, Boli mnie głowa, nie jakoś mocno, ale do tej pory ból głowy był mi obcy. Pobolewa mnie też prawy bok brzucha powyżej kości biodrowej (nie zaraz pod żebrami tylko niżej).. Popękały mi też ostatnio naczyńka w gałkach ocznych a język zrobił się szarawy.. To wszystko brzmi okropnie, a ja nie wiem już w którą stronę iść.. USG jamy brzusznej nic nie wykazało, a moje samopoczucie to istna tragedia.. Zwracam się do endokrynologa, ponieważ moja mama miała problemy z tarczycą (wycinali ją z powodu guzków). Czy to może być podobny problem? Bardzo proszę o pomoc.. pozdrawiam