Witam,

Od dłuższego czasu (około 2 lat) prześladują mnie codzienne odruchy wymiotne. Mój organizm nie jest przyzwyczajony do jedzenia śniadań zaraz po przebudzeniu. Zazwyczaj jem coś dopiero po jakichś dwóch godzinach gdyż nic mi nie smakuje, nie mam apetytu i zbiera mnie na wymioty. Tak samo dzieje się gdy wypiję mocniejszą kawę (ograniczam kawę do minimum). Czasami nie kończy się na samych odruchach, po prostu muszę iść do łazienki zwymiotować. Możliwe że mam to na tle nerwowym. Chciałbym jednak zasięgnąć opinii i porady ludzi znających się na temacie gastro bardziej niż ja. To naprawdę uciążliwy problem, pół dnia człowiek jest zamulony i dopiero później zaczyna się wkręcać na obroty