Dzień dobry,
Zastanawia mnie, czy jest w ogóle jakaś wbudowana w człowieka odporność na wirusy, których się jeszcze nie przebyło i nie wyrobiło się na nie odporności? Czy siedząc w jednym pomieszczeniu z osobą chorą na grypę, której jeszcze nie przechodziłem w zasadzie nie mam szans, chciał nie chciał mnie zarazi i będę chory, póki organizm nie wytworzy na niego odporności? Czy unikanie ludzi chorych jest w zasadzie najbardziej skuteczną ochroną przed chorobą?

Pozdrawiam,
Maciej