Witam. Otóż mój przyjaciel ma dziurę w sercu. Ratuje go tylko przeszczep. Jest wpisany na listę biorców. Niedawno trafiło mu się serce do przeszczepu ale oddał je noworodkowi. Nie wiem ile będzie teraz czekał na kolejne, o ile się kiedykolwiek doczeka. Z każdym dniem jest z nim gorzej. Mamy tę samą grupę krwi, moje serce jest idealne dla niego pod każdym względem. Moje pytanie brzmi tak: chciałabym mu je oddać i chciałabym mieć pewność, że trafi ono koniecznie do niego, a nie dla kogoś innego. Czy można jakoś pod tym względem się zabezpieczyć abym miała pewność, że po mojej śmierci trafi ono konkretnie do niego? I drugie pytanie: jestem zdrowa, w sensie nic mi nie dolega i gdybym chciała, to mogłabym dożyć i sędziwego wieku Czy mimo to lekarz wraz z moją zgodą może wziąć moje serce do przeszczepu? Mam nadzieję, że dobrze wyjaśniłam o co mi chodzi i byłabym wdzięczna za odpowiedź Oczywiście proszę zachować sobie swoje religijne i moralne poglądy dla siebie. Interesuje mnie tylko fachowa odpowiedź na moje pytania