Rok temu na jednym z portali erotyczno-randkowych za namową koleżanki założyłam konto i poznałam pewnego człowieka.Po co to zrobiłam ? Nie wiem. W wieku 26 lat nie doznałam jeszcze uniesień miłosnych z mężczyzną z wyjątkiem jednego razu z przypadkowym facetem z baru a bardzo chciałam spróbować.Jestem podobno bardzo atrakcyjną kobietą, do tego ciepłą i otwartą i mówiąc szczerze sama nie wiedziałam czemu jestem sama ? Nie miałam nigdy wygórowanych potrzeb, ja po prostu potrzebowałam miłości i bliskości ale...wracając do tematu seksu..związek związkiem ale potrzeby każdy swoje ma więc wylądowałam na tym portalu i pojawił się on..Facet 10 lat straszy, bez stałej pracy, z dzieckiem. Ja chciałam po kliku razach zakończyć to wszystko no ale on nalegał i w końcu minął rok.Nawet nie lubiłam go na początku , ale kręciła mnei intymność z nim więc się zgadzałam.Jak się każdy pewnei domyśla byłam zaślepiona a ten robił ze mna co chciał. Wydawało mi się że mu zależy więc chciałam deklaracji a jego jedyna deklaracja to-nie nadaje się do związku, jestem nieczuły. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu, ciągły kontakt 24/24 jak nie telefon to komunikator, wspólne wieczory z filmem , kilka wycieczek, rowery- bo to nasza wspólna pasja...Pomógł mi w każdej chwili kiedy tego potrzebowałam a ten nic. Za każdym razem gdy chciałam usłyszeć co do mnei czuje kłotnia...Ja wiem na 1 miejscu był syn i to też bolało bo jak był syn z moim zdaniem się nie liczył aha i jego była z którą go ma ( mówił ze już uczucie minęło , ale pokój miał obwieszony jej zdjeciami np , w telefonie nie moje zdj na pulpicie a jej ). Mijały miesiące a on nadal mówił ze jestem jego koleżanką.Po co w takim razie się trzymał mnie tak kurczowo. W końcu po 2 tyg kłótni i płaczu , mojego oczywiście bo on był sytuacją niezwruszony w ogóle... powiedziałam ..mu spier....i już się więcej nie odezwał( nie nasza pierwsza kłótnie i rozstanie,ale zawsze wracał). Po co to piszę ? Bo nie mam pojęcia jak się z tego wszystkiego pozbierać..Dlaczego nikt mnie nigdy nie chciał a co najwyżej w ten sposób w jaki on...Czy to ja jestem tą toksyczną stroną. Tęsknie za tym człowiekiem bo brakuje mi bliskości której nigdy nie miałam wcześniej.Może jestem niezdolna do uczuć ? A moze to tak wygląda uczucie a ja miałam wygórowane wyobrażenia o nim ?