Witam serdecznie. Wczoraj (piątek) o 6 rano miałem przykry wypadek, upadłem z duża siła kroczem na drewniany pal. Od razu zacząłęm bardzo mocno krawić z cewki. Główka penisa spuchła, penis i jądra są sine. Od tego czasu sikam krwią, na początku prawie wyłącznie krwią, teraz jest jej dużo mniej. Podczas sikania czuje bardzo mocne pieczenie. Wczoraj w ciągu dnia było lepiej, natomiast dzisiaj rano po obudzeniu znowu byłem cały we krwi, bokserki można było normalnie wyciskać. Byłem w szpitalu, dostałem lek przeciwzapalny i na krwawienie z diagnozą, że prawdopodobnie nic mi nie jest i że z czasem powinno być lepiej. Martwi mnie tylko fakt, że dzisiaj rano poza krwią miałem w bokserkach bardzo dużo takiej gęstej zawiesiny, nie mam pojęcia co to jest. Zacząłem się zastanawiać czy to może być sperma i czy nie uszkodziłem w jakiś sposób nasieniowodu? Dzisiaj w ciągu dnia podczas toalety też pare razy "wyleciała" taka zawiesina z penisa. Wiecie może, co to jest, co mogło mi się stać? Jeśli do jutra nie będzie poprawy pojadę na dyżur urologiczny.