Od kielku miesięcy brałam Cilest, jednak bolała mnie po nich głowa i spadło libido, wobec czego p. ginekolog zmienila mi tabletki na Daylette. Musiałam jednak przesunąć okres z powodu wyjazdu, więc pani ginekolog kazała bez 7dniwej przewry zazywac tabletki i skonczyc brać dzień przed powrotem --> czyli wzięłam całe opakowanie Cilestu i jakies 6 tabletek z następnego opakowania Cilestu. Po odstawieniu od razu w pierwszy dzień krawanienia (czyli po jakichś 2-3 dniach) miałam wziąć już Daylette. Drugiego dnia pojawilo sie plamienie, więc zazyłam pierwsza tabletke, jednak pozniej plamienie zniknelo, tylko czasami pojawialo się troszkę. Teraz jest juz 5 dzień brania tabletek i dopiero dzisiaj pojawilo sie trochę normalej krwi. Czy wszytko jest w porządku? CZy tabl;eki normalnie mnie chronią? Współżyłam z chłopakiem w 1. i 3. dniu przyjmowania Daylette.