Witam, od tyg lub dwoch budze sie w srodku nocy i mimo uchylonego balkonu mam napady potów. Jestem cala mokra mimo ze nie jest goraco w pokoju. Mam przy tym nieraz kołatanie lub ucisk serca. Co to moze byc? Moja lekarka zwala wszystko na nerwice ktora mam od lat (nie biore lekow od dłuższego czasu, od września mialam zaczac nowe) wiecej stresów niz zwykle nie mam. Do tego lekarka stwierdzila wrzody i refluks, laryngolog w ciemno alergie , od jakiegos czasu procz potów, objawow przeziebienia i bólów brzucha mam czesto bole dolu plecow i pachwin i wychodza mi fioletowawym plamy na ustach. Nie wiem czy to jest połączone, ale te poty ucisk badz kołatanie serca bardzo mnie martwi.. Czy to kwestia serca? Czy od wrzodow albo czegos innego? Dodam jeszcze ze mam 26 lat, jem sporo a jestem bardzo chudziutka , w czerwcu morfologia byla w normach , tsh 3,5, teszta hormonów tarczycy sprawdzana rok temu w normie.
Dzis z h temu obudzilam sie i mam mocne poty, trmp w normie, serce kołacze i sciska mi je, teraz zaczelam miec uczucie lekko spuchnietych przedramion i dloni i lekkie dreszcze, jakby kd srodka:/ zaczynam sie bac tych objawow, lekarka bagatelizuje, wiec mam nadzieje ze tu mi ktos pomoze