Witam.
Aktualnie mam 28 lat i postaram się w miarę możliwości opisać mój problem.

Mianowicie problemy zaczęły pojawiać się w okresie dojrzewania. Przyrost masy tłuszczowej i roztepy.
Pierwsze objawy dojrzewania zaczęły sie stosunkowo szybko. Jednak w pozniejszym okresie mocno zahamowały i do tej pory wygladam dosyć młodo. Miewałem też problemy z osiągnięciem pełnej erekcji. Oczywiście wszystko bagatelizowałem. Byłem słaby fizycznie mimo blisko 90 kg przy 179 cm wzrostu. Była ta głownie masa tłuszczowa odłozona w centralnej częsci ciala. Tłow, kark, szyja oraz twarz dosyc mocno obtłuszczone przy wysuszonych i dlugich kończynach. Zaczeło mi to mocno przeszkadzac wiec okolo 6 lat temu postanowiłem mocno nad tym pracować. Efekty były jednak nie wspolmierne do włozonej pracy. Wiem ze to dosyc subiektywna opinia, ale wtedy poczulem ze w moim organizmie najprawdopodbniej nie do konca dziala tak jak powinno. Niestety zamiast przebadac sie wtedy to siegnalem po testosteron enanthat. Cykl trwal 5 miesiecy. Najprawdopodbniej mocno przyblokowalem przysadke, bo w czasie cyklu moje jadra dosyc widocznie zmniejszyly swoją objętosc. Kuracje HCG i clomidem zastosowalem dopiero po odstawieniu testosteronu czyli blisko 2 i poł roku temu. Nie musze pewnie wspominac ze podczas cyklu czulem sie duzo lepiej. Nastapila tez spora rekompozycja ciala. Ktorej nie moglem uzysac mimo dzialaniu na organizm roznymi treningami oraz dietami. Poprawily sie tez funkcje seksualne.

Pewnie nie musze wspominac ze po cyklu odczulem wyrazne skutki spadku testosteronu. Jednak mialem swiadomosc ze tak sie stanie, wiec znów zbagatelizowałem to i dałem sobie czas na dojście do siebie. Niestety poł roku pózniej było juz tylko gorzej wszystkie moje objawy jakie miałem przed cyklem nasiliły się bardzo i do dnia dzisiejszego pogłebiają się a wraz z tym moj stan psychiczny i ciągły stres.
I tutaj pragne zaznaczyć ze objawy zaczęły sie duzo wczesiej. Siegniecie po sterydy były moją próba poradzenia sobie z nimi na własna rekę.

Momentem zwrotnym całej sytuacji było zdanie sobie sprawy że moje libido jest już bardzo niskie. Nie jestem w stanie doprowadzić do stosunku. Poranne erekcje które kiedyś mialem praktycznie kazdego dnia juz nie wystepują. Jestem ciągle przemęczony. Mimo fizycznej pracy i systematycznego odzywania notuje ciągle spadek miesniowej masy ciała. Mimo że kilogramy idą w górę. Spadaja tylko przy głodzeniu się.

Więc rok temu udałem sie do lekarza rodzinnego prosząc o skierowanie na badania. Morfologia mocz wątroba tarczyca (samo TSH) . Dostałem skierowanie ale że badania wyszły prawidłowo to na tym się skończyło. A ja próbowałem nadal funkcjonować normalnie mimo narastających problemów. Miesiąc temu jednak nie dałem już rady więc na własną rękę zrobiłem badania hormonalne. Wyszły na nich dosyć niskie poziomy LH i Testosteronu zaś kortyzol był w górnej granicy. Więc mimo ze w badaniach wszystko jest w normie to mimo ze specjalistą nie jestem to uważam ze nie koniecznie są one zadowalające. Więc umówiłem sie na wizytę u endokrynologa, któremu przedstawiłem wyniki badań oraz opisałem moje odczucia.

I na tej podstawie stwierdził że po takim czasie na pewno wszystko sie unormowało i moje poziomy hormonów są takie jakie miałem przed cyklem. I ze nie ma wskazan do jakichkolwiek innych badan.
Zlecil mi tez zaopatrzenie sie w sildenafil w razie gdybym chcial z kims wspolzyc.

Nie ukrywam że troche się zawiodłem, bo libido to tylko jeden z moich problemów. Pojawiły się też problemy skórne, przemeczenie, słaba odporność. Najprawdopodbniej w ostatnim czasie pojawiła się też grzybica paznokci. O treningach juz dawno zapomnialem.

W skrócie czuje się jak dziadek. Przez co psychicznie też zaczynam czuć się coraz gorzej. Co najlepszym dowodem jest szukanie pomocy wsrod lekarzy.