Proszę pomóżcie mi, moją córka od wczoraj ma bardzo niską temperaturę 34,8. Nie wiem co się dzieje, nie ma kataru, żadnych objawów typowych jak przy przeziębieniu. Jedynie jest marudna i widać ze taka osłabiona. Nie sądze że to normalne, i wątpię zeby to była anemia, raczej dobrze sie odżywia i staram sie pilnować zeby jadła. Oczywiscie pojde do lekarza rodzinnego, ale najpier wolę zasięgnąć tutaj opini, bo może ja po prostu panikuję. Proszę o porade.