Witam, pisze dlatego,ze lekarze juz nie maja pojęcia co mi est i załamują ręce, a teksty typu napewno przejdzie predzej czy pozniej raczej mi w niczym nie pomagają. Zacznę od początku : mniej wiecej rok temu po kazdym zjedzonym posilku brzuch rósł mi w minutę jak balon. Po wszystkim mialam straszne wzdęcia i bóle brzucha w lewej stronie pod zebrami. Był to straszny scisk niekiedy chodzilam zgarbiona,bo nie moglam się wyprostowac, tak bolało. Wtedy zaczely sie problemy z wypróznianiem,pojawily sie naprzeminne biegunki i zaparcia. zaczal się pojawiac tez dziwny sluz przy wyproznianiu . Raz był jasno brązowy niekiedy biały jakby bąbelkowy. NIe raz zdarzalo sie tak,ze odczuwalam silna potrzebe pojscia się załatwic i tu tylko ten sluz i gazy. zmienilam diete na bardzo lekkostrawna niestety to nie przynosilo skutku. Objawy po pewnym czasie ustapily i pojawialy się sporadycznie. niestety od okolo 5 misiecy strasznie mecze sie z brzuchem. Ponownie to samo,tylko doszla krew przy wyproznianu i silne bole. Nie jem niezdrowych rzeczy, nie jem wielu warzyw i owoców które wzdymuja, duzo ćwicze ale to nie pomaga. Bole jak sa tak są. Nie moge się ich pozbyc, ciagle mam wzdęcia, jestem sina na twarzy,włosy wypadaja mi na potęge jak nigdy, problemy z cera to okropieństwo,ktore takze doszlo. Robilam usg,badania krwi,kolonoskopie(na zywca jakos przezylam) nic nie stwierdzono, zadnych wrzodow, zadnych hemoroidow, polipów, nic. w pełni zdrowe jelita. Więc skad te dolegliwośći? skad ten sluz,krew?te biegunki nie raz 6 razy dziennie? przeciez to nie jest normalne a lekarze zupelnie nie wiedza co mi doradzic. Ktos pomoze bądź mial podobny problem?