Witam. Mam 25 lat i od 3 lat mam problem przy oddawaniu moczu. Zaczęło się od zwykłej infekcji pęcherza. Dostałam leki, które brałam regularnie. Niestety od tamtej pory przy KAŻDYM oddawaniu moczu czułam pieczenie. Za każdym razem działo się to przy końcu siusiania. Muszę zaznaczyć, że ilość oddawanego moczu była prawidłowa. Piszę o tym bo zazwyczaj kiedy szukałam pomocy czytałam, że to normalne objawy zapalenia pęcherza czyli uczucie parcia/pieczenia na pęcherz i mała ilość oddawanego moczu. U mnie nie było żadnego parcia/pieczenia w ciągu dnia, po prostu za każdym razem kiedy oddawałam mocz czułam pieczenie. Problem konsultowałam z wieloma lekarzami, którzy zlecali wykonanie badanie ogólne moczu oraz posiew- wyniki zawsze było dobre. Dopiero w czerwcu jeden z lekarzy zlecił zrobienie posiewu z cewki moczowej i wyszła bakteria E-coli. Mimo wszystko ucieszyłam się, bo miałam nadzieję, że po leczeniu problem zniknie. Niestety brałam dużo leków a problem nadal pozostał. We wrześniu zaszłam w ciąże, aktualnie jestem w 5 mc i od samego początku brałam już 6 antybiotyków. Jestem załamana bo boję się jak to wpłynie na dziecko. Zazwyczaj na co drugim badaniu moczu wychodzą bakterie. Lekarz rozkłada ręce i przepisuje następny antybiotyk. Na dodatek od jakiegoś miesiąca odczuwam inną dolegliwość. Mianowicie czuję (praktycznie przez cały dzień) jakbym miała COŚ w cewce moczowej. Kiedy kaszlnę, kichnę czuję ból/pieczenie, zazwyczaj idę wtedy do toalety , oddaję mocz (dużo) i ta dolegliwość mija na parę godzin. Błagam o pomoc, czuję się taka bezsilna..Lekarz mówi mi, że kiedy kobieta miała takie problemy przed ciążą to w czasie jej trwania nasilają one się jeszcze bardziej. Czekam na odpowiedź !