Witam,
zgłaszam się na tym forum z dość dziwnym i niepokojącym problemem mojej 12 letniej siostry. Zacznę od początku..

Moją młodszą siostrę co jakiś czas (najczęściej wieczorem) bolał brzuch. Czasem było tak, że jak posmarowała brzuch Amolem bądź wzięła jakąs tabletke przeciwbólową i brzuch ustąpił. Później trochę czasu minęło i znowu to samo. Aż do niedawna. Miała w nocy taki ból brzucha, że cały czas się zwijała, do tego dołączyły wymioty i biegunka i tak męczyła się całą noc, że na drugi dzień była tak odwodniona, że znalazła się w szpitalu. Tam dostawała kroplówkę, wymioty i biegunka ustąpiły. Miała robione wyniki- wszystkie w normie, na samympoczątku jak przyszła do szpitala coś tam miała podwyższonego, ale szybko jej wrócił ten czynnik do normy. Miała robione 2 razy USG, bo lekarze na samym początku stwierdzili, że może być wyrostek, bądź coś innego co nadaje się do wycięcia, nic jednak chirurgicznego nie wykryli.

Poleżała 3 dni i wyszła ze szpitala bez bólu, mieliśmy nadzieję, że już wróci do pełnego zdrowia, ale tego samego dnia wieczorem znowu bolał ją brzuch. Już bez wymiotów i biegunki, ale z lekką gorączką. W nocy się jakoś przemęczyła i na drugi dzień z rana mama zabrała ją do szpitala.
Tam znowu miała robione badania- wyniki w porządku. Dostawała leki rozkurczowe, ból brzucha miała tylko wieczorem i w nocy, rano budziła się jak nowo narodzona, później wieczór i znowu ból. Z tym, że ten ból był już łagodniejszy, tak ją ćmiło w brzuchu. W końcu na jeden dzień zupełnie ustąpiło, po kilku dniach została wypisana, bo już bóli nie miała.

Minął tydzień kiedy wróciła ze szpitala. Bóle brzucha ma wieczorem, to znaczy mói, że tak ją ćmi ten brzuch, ale jak napije się herbety mietowej lub rumiankowej, czy wezmie No-Spe to jej pomaga i jest ok. Te bóle teraz nie są mocne tak jak miała, są lżejsze, ale martwimy się, że co wieczór i nocą boli ją ten brzuch. Od czasu kiedy wróciła ze szpitala miała dwa wieczory bez bóla, zupełnia ją nie bolał, ale to były tylko dwa wieczory i noce spokojne. Stanu podgorączkowego też już nie ma, wymioty i biegunka również nie występuje.

Nie wiemy co to może być, wyniki wszystkie dobre, czemu ten brzuch ją nadal boli i czemu boli akurat w nocy? Czym to może być spowodowane? Proszę o pomoc.

Pozdrawiam.