Witam
Moja sytuacja jest dość dziwna, prosze o wyrozumiałość. Staramy się z partnerem o dziecko. Wspolzylismy dwa dni przed owulacja. W czasie stosunku w mojej pochwie zebralo sie duzo powietrza. Partner skończył we mnie, lecz dosłownie chwile po skonczonym stosunku, jakieś pięć minut... to powietrze zaczęło uchodzić ze mnie (uczucie jakby się prykało) i wraz z tym powietrzem zaczęło wypływać ze mnie nasienie. Czy jest w ogole szansa ze moglo pomimo wszystko dojść do zaplodnienia? Czy plemniki mogły dostać się do jajowodu, pomimo iż w mojej pochwie znajdowało się powietrze, ktore uchodzilo? Czy to nie stanowi dla nich żadnej przeszkody, czy zdazyly w ogole ruszyć w odpowiednim kierunku skoro po chwili to nasienie wyplynelo wraz z uchodzacym powietrzem? Pytanie dosc nietypowe, nigdzie nie moge znalesc na ten temat zadnych informacji. Nie chciałabym zostac ofiarą kpin, wiec prosze o przemyslane odpowiedzi. Pozdrawiam