Witam, mam 17 lat i głównie gram w koszykówkę. Od około 2-3 lat miewam bóle stawu skokowego. Gram w butach koszykarskich, które dobrze chronią stawy skokowe. Ostatnio na meczu źle stanęłam i podobna sytuacja, okropny ból i cały czas od tygodnia mnie boli, nieważne czy siedzę, chodzę czy co robię to kostka mnie boli. Nigdy nie miałam jej skręconej/zwchniętej/złamanej. Tak mnie po prostu boli. Najgorsze jest to, że nie wiem co mi jest. Byłam z tym u 2 czy 3 różnych lekarz (ortopeda i 2 innych) i powiedzieli mi, że tu nic nie ma, pewnie po max 2 dniach ból ustąpi.. Ale on cały czas jest i nawet jeśli np. za 2 tygodnie mnie przestanie boleć to po bardzo krótkim czasie to powróci. Kostka nie jest ani spuchnięta, ani zsiniała ani nic-zero objaw. Pytanie do kogoś, kto się na tym zna: Co może mi dolegać? Co z tym robić, skoro lekarze mówią że wszystko jest dobrze? Czy dalej grać w koszykówkę? Na prawdę mam już tego dość i nie wiem co robić, a też nie mam tyle pieniędzy żeby jeździć po kilkunastu różnych lekarzach... Za wszelką choć najmniejszą pomoc szczerze dziękuję