Witajcie
mam problem związany z alkoholem i liczę na jakieś konkretne pomysły - moze ktos z Was miał również cos takiego i moze mi poradzić cos konkretnego.
Jakieś dwa lata temu miałem dość poważny wypadek po którym trafiłem na kilka tygodni do szpitala. Po wyjściu jeszcze przez kilka miesięcy musiałem wcinać leki rozr5zedzające krew oraz encorton (najsłabsza forma leków sterydowych).
Wczesniej piłem alkohol i jak tr5zeba było to zasiadałem z kolegą do krówki i pękała bez większych problemów a później jak impreza sie rozkręciła to szły w ruch jeszcze drinki i piwka. Nic specjalnego. Lecz jednak po owym wypadku (jak wcześniej wspomniałem minęły już prawie 2 lata) wypije kilka piwek, strzelę parę kielichów się zaczyna - tradycją już jest urwany film (a rano dowiadywanie się co takiego narobiłem) oraz zero kontroli.
Nie wiem co robić. Myślałem że może zrobię sobie dłuższą przerwę to przejdzie ale i po 6 miesiącach abstynencji stało się to samo. Próbowałem więcej "trenować" ale nie miałem nawet możliowości dojścia do normy i po 2 tygodniach musiałem dać sobie spokój bo kumple mieli juz dość codziennego holowania mnie do chaty.
Czy może ktoś wie o co kaman ??!!
Już nie ogarniam a nie na każdym weselu da radę wlewać do kieliszka wodę
HELP ASAP
Enterprise