Witam,

Mam probę o pomoc w ustaleniu co mi się stało.

Pojawił mi się pod pachą guzek, czerwone zgrubienie.
11.03 miałam na SOR-ze usuniętą tą zmianę. Chirurg określił to jako torbiel (najprawdopodobniej torbiel, gdyż chirurg tak to nazwał). Zmiana była wielkości 3 cm, w kształcie piłki.

Przez dwa tygodnie bardzo bolało mnie mniejsce po zabiegu i większość ręki była niesprawna, z dużym bólem od miejsca wycięcia.
24.03 miałam uwuwane szwy po tym zabiegu, jednakże po usunięciu szwów okazało się, że od rany aż przez 3/4 części ręki cały czas rozchodzi się dziwne zgrubienie, obrzęk i ból. Chirurg stwierdził, że to może być zapalenie żyły, zakrzepowe zapalenie żył lub zakrzepica powierzchowna żył kończyny górnej. Zapisał mi ampułkozastrzyki CLEXANE, tabletki DALACIN C i maść LIOTON 1000.

25.03 miałam robione USG doppler kończyny górnej lewej, ale zupełnie nic nie wykazał, wszystko wyszło prawidłowo.
Chirurdzy nic nie byli wstanie stwierdzić co się dzieje w tej kończynie, zasugerowali jedynie, że może to nie była usunięta torbiel tylko coś innego np. wezeł chłonny, nerw. Ale tego nie można już ustalić, bo zmiana nie została zbadana. I nie wiadomo czy to minie czy nie.

Proszę o pomoc w ustaleniu co mi się stało i co mam robić, czy to minie, czy już tak będę miała niesprawną rękę.
Do jakiego lekarza najlepiej się udać na dalszą diagnostykę? Jeśli ten jeden lekarz miał rację i wycięto mi węzeł chłonny czy nie wyszłoby to w USG?