Choruję od kilku (5) lat.Byłem u trzech dobrych specjalistów oraz w klinice wojskowej i nikt nie umie mi pomóc.Choroba polega na tym że na skórze (całego ciała i głowy,oprócz genitalii) tworzą się małe grudki skóry (czasami pojedyncze)wygladają niewinnie jak mały trądzik ale ich myk polega na tym że bardzo swędzą, po ich podrapaniu z jednej po 5 min robi się kilkanaście i kilkadziesiąt.... na górze gródki tworzy się czerwona cętka jak po ukłuciu komara, nie ma możliwości żeby się nie drapać... jest to niemożliwe...i przez to szybko można sobie chorobę rozprzestrzenić na skórze (choroba nie jest zaraźliwa,nikt w rodzinie nie zachorował), potem na czubku grudki tworzy się pod strupkiem woda, na początku kiedy lekarze nie bardzo trafiali z lekami z małej grudki powstawała dziura w skórze dosłaownie szer.ok 5mm i głęboka na 5mm z czerwoną obwódką w koło...w miarę zasuszania ran dziury się pozarastały...byłem badany pod kątem wielu różnych chorób...pasożyty ,lamblie,bolerioza,alergie, uczulenia,hiv i nic... brałem przeróżne antybiotyki, zestawy witamin i różne cuda ...maści nic nie pomaga ...zaleczam ..podkreślam zaleczam tylko wykwity (bo mam je na okrągło) Tanno Hermal Liotio-puder w płynie i w miarę pomaga Diprosalic, grudki smarowane muszą być codziennie, wtedy nie doprowadza się do powstawania dziur.Do lekarzy przestałem chodzić bo nic innego nie potrafią wymyśleć

Może ktoś spotkał się z podobną chorobą, objawami i potrafi coś doradzić, podpowiedzieć...