Witam mam 20 lat, Spotkał mnie strasznie nietypowy problem z którym sobie nie radzę, otóż około 3 lata temu byłem leczony ortodontycznie, leczenie zostało przerwane ponieważ moja szczęka i żuchwa zmniejszały się (ekstrakcja zdrowych zębów do aparatu) co bardzo nie korzystnie wpłynęło na wygląd mojej twarzy. Stało się tak dlatego iż nie miałem żadnej wiedzy na temat ortodoncji i pozwoliłem działać lekarzowi na własną rękę. Moje łuki zębowe są obecnie wąskie a wada zgryzu powiększyła się (dość duży tyłozgryz) Jednak prawdziwym problemem jest to iż zaczęła się u mnie pojawiać duża wada postawy (kifoza z mocno wysuniętą szyją do przodu) oraz bardzo dziwna przypadłość której nie rozumiem, potylica mojej czaszki zaczęła się zapadać tak chodzby coś ją pociągało w dół, ta wada postępuje z miesiąca na miesiąc. Wiem że szwy czaszkowe zrastają się w młodym wieku i teoretycznie niemożliwym jest zmienienie kształtu czaszki człowieka, jednak mój przypadek doszczętnie obala ten mit. Prawie nieustannie boli mnie kręgosłup a moja czaszka w przeciągu 2 lat całkowicie zmieniła swój kształt (jest teraz bardzo mała i niska w stosunku do reszty mojego ciała).
Co ciekawe nie odczuwam żadnego bólu głowy przy tej zmianie. Na początku próbowałem maskować ten defekt robiąc sobie tak zwaną ,,szopę z włosów,, obecnie jednak moja czaszka jest tak mała że to nie pomaga, pragnę podkreślić iż to czaszka się zmienia a nie poziom tłuszczu czy ułożenie włosów itp. dodatkowo czuję strzelanie w stawie skroniowo-żuchwowym kiedy np. spożywam posiłek.
Od 2 lat dokładnie analizuję ten problem i wiem ze mój styl życia w żadnym stopniu nie miał prawa spowodować tych zmian, prowadziłem sportowy tryb życia (wyczynowa jazda na rowerze, parkour, gimnastyka itp.) nie miałem żadnych urazów które mogły przyczynić się do powstania tego problemu, moja dieta również nie zmieniła się od 8 lat, waga utrzymuje się na poziomie 64kg. Aktywność fizyczną uprawiam coraz rzadziej ze względu na ból kręgosłupa (wzmacnianie mięśni grzbietu nie pomaga wyprostować mojej postawy a pogłębia ją i powoduje częstsze bóle). Jestem w 99% pewny że cały ten stan wywołało lecznie ortodontyczne ponieważ wcześniej wszystko było w porządku, przed leczeniem wyglądałem jak normalny zdrowy mężczyzna, obecnie wyglądam jak człowiek z wadami rozwojowymi. Lekarze jak nie trudno się domyślić ignorują mój problem i zrzucają winę na urojenia i problemy psychiczne co tylko pogarsza móje samopoczucie. Jestem człowiekiem spokojnym i opanowanym o trzeźwym sposobie myślenia nie miałem nigdy żadnych stanów depresyjnych podczas okresu dojrzewania ani przed nim.
Będę bardzo wdzięczny jeśli uda się zdiagnozować moją chorobę