Witam. Mam 23 lata, nie palę, nie piję, bardzo dobrze się odżywiam. Nie biorę żadnych leków. 5/6 razy w tygodniu chodzę na siłownię, trenuję dość ciężko przez średnio 1,5h. Po każdym treningu piję*odżywkę białkową. Mam stałą partnerkę, z którą kocham się kilka razy w tygodniu. Teraz do rzeczy. W nocy i rano wzwód miałem bardzo mocny, ale od dwóch tygodni zauważam, że jest on o połowę słabszy. Niepełne podniecenie mam także w trakcie stosunku. Czuję też spadek popędu. Co zaniepokoiło mnie najbardziej to spadek produkcji spermy. Jest jej o połowę mniej niż np. miesiąc temu. Do tego zauważam bardzo dziwne mrowienie w jądrach, utrzymuje się to przez cały dzień i lekko ustępuje wieczorem. W nocy budząc się z koniecznością skorzystania z toalety widzę niepełny wzwód i zamartwiam się co może szwankować, przez co nie mogę dalej zasnąć. Proszę o poradę, czy to przejściowe, czy lepiej zgłosić się do lekarza? Dodam, że czuję się bardzo zdrowy, nic mnie nie boli i jestem pełen życia.