Od jakiegos roku borykam sie z okropnym problemem, otoz zaczelo sie pewnego dnia,po wypiciu doslownie malego piwa w barze poczulem nagle okropne mdlosci i poty, wyszedlem na powoetrze, wrazenie niemoznosci odbicia , okropne uczucie,musialem sie muszac by mi soe odbilo, po odbiciu bylo ok na zaledwie minute i znow to samo, wstalem rano i bylo lepiej, lecz niemoznosc pozostala, nie bylo juz tak zle, ale trwalo to kilka dni, pew ego dnia zjadlem kurczaka i nagle mdlosci,uczucie jak bym mial zaraz zemdlec,poty , atak hiperwentylacji.oczywiscie lekarz,stwoerdzil ze mam helicobakterie bez badan, dostalem leki ramapramazolin,nic nie pomoglo, po niewyspaniu sie rano w pracy mialem okropne mdlosci i w/wspomniana niemoznosc odbicia,wzdecia,gazy, zmuszalem soe do odbocia i bylo lepiej zaledwie na chbulgotanie w jelitach,doszly bole w klatce,bol raz z lewej,prawej,mostku, do tego stopnia ze po poczuciu bolu wrazenie ze zaraz zdleje, ciagle jestem zmeczony,nie mam na nic sily, jesli jestem wyspany i malo jem jest to znosne(przyzwyczajenie) ale coagla niempznosc odbocia,bole i zmeczenie mnie wykancza. Miae chyba wszystkie mozliwe badania, gastroskopie,echo, kontrast,badane jelita kamera,krwe na wszystko co mozliwe,mocz,kal,stwierdzono zaczerwienienie reflux kategoria A, 5milimetrow i dostalem omeprazol na 2miesiace ze ma pomoc, pomogl lekko na zgage, ale nic pozatym, wyslano mnie do psychologa ze moze to byc nerwica zoladka,pol roku wizyt i zadjen poprawy. Gdy leze na boku najedzony czuje jak jedzenie cofa soe do przelyku, bulgotanie w jelitach ciagle,przewracanie soe w zoladku,gazy, czasem bole jelit i zoladka. Pomozcie! Podpowiedzcie?!