Witam.
Od 4 lat leczę się na niedoczynność tarczycy lekiem Novothyral 100ug + 20ug. Problem tkwi w tym, że nie odczuwam żadnych efektów leczenia. Ciągle czuje się zmęczony, wypadają mi włosy, brwi, rzęsy. Byłem niedawno w szpitalu, badali mnie żeby wykluczyć mikro gruczolaka przysadki mózgowej - badania nic nie wykazały. We krwi wykryli dosyć wysokie stężenie prolaktyny, lekko zawyżony kortyzol, mocno zawyżone transaminazy wątrobowe aspat, alat, ggtp jednak nic z tym nie zrobili. Dziwnie zachowuje się tez TSH; wcześniej brałem letrox 100 i tsh było w normie, później wzrosło znacznie, lekarz przepisał mi 150, bez poprawy... Dostałem ten novothyral i ponoć jest w granicach normy. Męczy mnie już to ciągłe chodzenie po lekarzach, u których na wizytę trzeba czekać pół roku a u prywatnych placić 200zł za wizytę. Liczę na to, że ktoś być może podsunie mi jakiś pomysł, co jeszcze przebadać lub w co celować. Dodam jeszcze, że odżywiam się zdrowo a w ogóle nie chudnę tylko jeszcze bardziej grubne. Mam powiększoną wątrobe, bez zwłóknień. Zwłóknienia jednak są na tarczycy. Najbardziej przeszkadza mi to okropne ciągłe zmęczenie - śpie po 8 lub 12 godzin a i tak jestem zmęczony i do niczego nie mogę się zabrać, bardzo utrudnia mi to studiowanie (mam 23 lata) i normalne życie. To jest takie zmęczenie fizyczne: mimo, że cały dzień nic nie robie to czuje się jakbym orał pole rękami z kamieniem na plecach. Depresji na pewno nie mam, chciałbym zrobić bardzo dużo rzeczy ale nie mogę z powodu tego zmęczenia. Z góry dziękuję za każdą poradę, pozdrawiam - Tomasz.