Dzień dobry chciałbym opisac mój problem i jeżeli jest to możliwe prosic o jakąś poradę
ponad miesiąc temu cały dzień bolała mnie szyja i miałem wysoką gorączkę około 39 stopni na drugi dzień potężnie spuchły mi więzły chłonne po lewej stronie szyji z dużą bolesnościom i tkliwością tego miejsca lekarz rodzinny powiedział ze to świnka i przepisał biseptol i coś na gorączkę jednak objawy słabo ustępowały po następnej wizycie dostałem clindamecyne lecz i po tym nie było znaczącej poprawy trafiłem do szpitala zrobiono mi 2 biopsje które nic nie wykazały 1 badanie krwi lełkocyty podwyższone ob 6 drugie po 2 tygodniach lełkocyty w normie ob 2 robiono mi tak że tk z kontrastem szyji z którego lekarz nie morze nic stwierdzić oraz 2 razy usg szyji z którego też nic nie wynika objawy na dzień dzisiejszy guz na szyji zmniejszył się zostało około 5 % tego co było lekarze wykluczyli jakieś powiązania z zębami gorączka ustąpiła co to morze byc ? co z tym robic