Pisze z pytaniem mam ojca chorego na niewydolność serca rok temu spędził dwa miesiącu na intensywnej terapii. Jest mu ciężko bierze leki na odwodnienie które nie działaj organizm zatrzymuje wodę kiedy wypije butelkę wody wydali z siebie może szklankę nie ma siły już nawet chodzić ma 45 lat i już nie ma siły nawet za wnukami chodzić nie chcemy go stracic a wygląda na to że jednak to się zdarzy nie wiemy gdzie się zgłosić żeby ktoś nam pomógł przebywa w szpitalu ale tam.nic z tym nie robią woda zaczyna szukać sobie jesca wcześniej wyciekała z brzucha teraz ma duże.rany na nogach z których wycieka woda nie zasycha . Miał traheostomie ze źle mu się oddycha ciężko i bardzo głośno. Niewiem co mam zrobić gdzie zgłosić ze nikt nie potrafi mu pomóc . Już sam sobie z tym nie radzi . Nie śpi w nocy od ponad 7 miesięcy śpi w fotelu na siedząco poniewaz się dusi jak się położy niewiem ile.jeszcze wytrzyma spać w fotelu jest mi przykro ze nikt nie może mu jakoś pomóc żeby mógł normalnie funkcjonować nawet się sam nie uwierzę a nie wspomnę o kompaniu i goleniu . Od jakiegoś czasu stracił czucie w lewej nodze . Proszę tylko żeby ktoś mi pomógł podpowiedział gdzie mam się udać o pomoc .