+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Temat: Nie wiem do końca co mi jest, może nerwica?

  1. #1
    vfs123 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Nov 2017
    Postów
    1

    Nie wiem do końca co mi jest, może nerwica?

    Dzień dobry, mam 20 lat, jestem studentem. Aby zrozumieć moją historię muszę napisać w kilka zdań o moim charakterze i osobie, gdyż być może dzięki temu ktoś z Was znajdzie jakiś element przyczynowo- skutkowy moich problemów w moim życiu. Dodam tylko, że moja doktor rodzinna stwierdziła u mnie nerwicę lękową, lęk społeczny i agarofobię, a wszystkie badania typu tarczyca, morfologia, jonogram zawsze miałem prawidłowe. Mam zaplanowaną wizytę u psychiatry i planuję zapisać się na terapię psychoterapeutyczną.
    Moja historia dzieciństwa jest krótka, zawsze byłem osobą nieśmiałą i wycofaną w grupie jednak potrafiłem znaleźć sobie jakichś kolegów. W podstawówce miałem lekkie problemy z nauką i było to dla mnie stresujące, moja mama była lekko nadopiekuńcza i często krzykiem i siłą zmuszała mnie do nauki. W gimnazjum byłem osobą bojącą się wygłaszania przemówień publicznych, powodowało to u mnie podwyższony stres. Trwało to sobie tak do wiosny w 2 liceum kiedy miałem 17 lat.
    Zaczęło się od narastającej sztywności karku z tygodnia na tydzień. Musiałem zginać głowę i prostować i kręcić na boki, żeby zmniejszyć napięcie mięśni szyi. Było to dość uciążliwe, gdyż bałem się reakcji innych ludzi- że pomyślą, że mam jakąś chorobę psychiczną, tiki nerwowe itd. Starałem się to oczywiście ograniczać w miejscach publicznych takich jak szkoła, czy kościół, bałem się, że ludzie pomyślą, że jestem nienormalny, powodowało to zwiększony stres. Pewnej niedzieli, w środku mszy dostałem ataku paniki-czułem się jakbym miał się przewrócić, brakowało powietrza, ale udało się wytrwać do końca mszy. Po wyjściu z kościoła powiedziałem o wszystkim mamie, tak naprawdę nie potrafiłem tego dokładnie wytłumaczyć, było to dla mnie nowe i dziwne. Szybko o tym zapomniałem. Jednak w następnym tygodniu w szkole zacząłem odczuwać podobny lęk, jakbym miał odlecieć, przewrócić się- ten stres powodował typowe objawy-zwiększona akcja serca, czułem jak się we mnie gotuje, pociłem się. Z tego powodu starałem się zajmować ostatnie miejsca w ławce, gdyż to ograniczało częściowo stres przed tym stanem i że zobaczą mnie w tym stanie moi znajomi. Jednak z tygodnia na tydzień lęk się zwiększał, kiedy byłem zmuszony siedzieć w pierwszej ławce, kiedy byłem daleko od okna i było duszno- znów pojawiały się te same objawy, jakbym miał się zapaść, odlecieć, brak tchu i walenie serca. Najgorsze jednak były apele i miejsca zamknięte z dużą ilością ludzi-kościół itp. Ten mój stan powodował, że zacząłem siebie uważać za innego człowieka niż inni, takie wyalienowanie. W 3 liceum rozpoczęły się przygotowania do matury. Z nauką nie miałem problemu, to czego nie udało mi się nauczyć w szkole-głównie z powodu napadów strachu i lęku, douczyłem się w domu. Wiadomo, że poziom stresu był wysoki w związku z przygotowaniami, ale ten stres… w 90 % spowodowany był tym, że dostanę ataku lęku w trakcie i nie zdam przez to matury, a nie z powodu strachu, że mam za mało wiedzy i przez jej brak nie zdam- przeciwnie, byłem bardzo do niej dobrze przygotowany, matury rozszerzone zdałem na około 90% (w trakcie matur jednak poziom stresu z powodu lęku był wysoki , na szczęście to przetrwałem, siedziałem blisko okna, dzięki czemu miałem świeże powietrze i jakoś dałem radę przetrwać i się wystarczająco skoncentrować). Po dostaniu się na studia nastąpiła zmiana otoczenia, nowi znajomi, nowe wyzwania w dużym mieście no i… wykłady. To było i jest straszne przeżycie. Od 1 wykładu po dzisiejszy odczuwam stan zwiększonego napięcia, stresu, lęku, momentami odrealnienie, strach, że coś mi się stanie, że inni ludzie mnie w tym stanie zobaczą i ocenią. Objawy nasilały się z roku na rok. Na wykładach i seminariach odczuwałem zwiększone napięcie mięśni nóg, moje ręce napinały się w nienaturalny sposób, brak tchu, zwiększone NAPIĘCIE MIĘŚNI KARKU. To jest teraz już taka prawidłowość, im bliżej stresującej sytuacji, to kark strasznie się spina, nie mogę nim zbytnio ruszać bo wydaje mi się jakby mi miała głowa odpaść. Dotarłem do 3 roku studiów, na którym jestem aktualnie, objawy się nie zmieniły, ba, nawet się zwiększyły. Podczas takich prozaicznych czynności jak przejście przez pasy, kiedy na uczelni mam zapisać coś na tablicy(czyli wtedy kiedy skierowany jest na mnie wzrok większej ilości osób)-nogi robią się z waty, nie mam pewności, że utrzymam równowagę i się przewrócę-to jest straszne. Na szczęście nie mam oporów takich, żeby wyjść z domu, jechać autobusem, czy tramwajem. Nie mam problemów by umówić się ze znajomymi(tzn. jest mały problem, ale o tym zaraz), pójść na siłownię. Jak na początku historii pisałem- zawsze miałem trudności w nawiązywaniu znajomości, czułem się zagubiony i przestraszony, i to od przedszkola, aż do teraz. Ale kiedy znałem osoby lub grupę dłużej zwiększałem swoją pewność siebie, i miałem naprawdę znajomych, którzy mnie lubili i lubiłem z nimi przebywać, uważali mnie i nadal uznają za osobę z poczuciem humoru i pozytywną. Jestem zapraszany na imprezy grupowe itd. Jednak te WSZYSTKIE sytuacje lękowe wcześniej opisane, spowodowały u mnie takie spięcie, że sama czynność mówienia mnie męczy-doznaję uczucia gorąca w gardle, i czuję, że muszę nabierać dużo powietrza, żeby móc dalej mówić, a kiedy mówię dłuższą chwilę głośno np. w klubie, głos mi się zdziera i nie mogę mówić(ale to nie jest astma, gdyż szybki marsz czy bieg nie powoduje u mnie zadyszki). Jest to stresujące i uciążliwe, gdyż nie mogę w spokoju wykonać tak prozaicznej czynności jaką jest mówienie. Spinam się i tak to się zaczyna. Boję się jechać samochodem, gdyż boję się, że zemdleję, boję się stać w korku.
    To będzie koniec mojej historii, która mimo, że jest długa, nie pokazuje wszystkich aspektów moich doświadczeń lękowych, ale obrazuje mniej więcej na czym ów lęk na mojej osobie polega. Chciałbym podziękować za przeczytanie i bardzo bym chciał się od Was dowiedzieć co o tym myślicie i wiecie jak z tego wyjść? Pozdrawiam 

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest

    stres

    Tak. To nerwica. Może nawet lękowa. Ja mam stwierdzoną. Skontaktuj się ze specjalistą. Psycholog albo od razu psychiatra.

  3. #3
    stalker8 jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    May 2016
    Skad
    .wieś
    Postów
    1,311

    Lepiej psycholog jak już, ktoś z renomą(?). Choć to co piszesz kupy się nie trzyma, może jaja sobie robisz - jeśli nie robisz, to rozmowa z psychologiem nie zaszkodzi; ale żeby to nie było badanie w kierunku odchyłów i wykluczenia, nie idź więc państwowo (tak myślę). ...Kupy się nie trzyma, ale widziałem coś takich krejzoli, którzy funkcjonowali mając swoich zapewne tolerancyjnych znajomych - jak tak, to masz szczęście, spróbuj znaleźć kogoś z psychologów, jak nie pomoże jeden, to idź do innego - myślę: leczenie zębów jest nawet droższe, więc może się opłacić poszukać kogoś pomocnego. Pozdrawiam - wirtualnyś, czy nie.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-10-2017, 19:13
  2. Nie wiem co to jest czy każdy ma taką kuleczkę może ma pół cm
    Przez marekmax30 w dziale Forum chirurgiczne
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 02-12-2014, 21:19
  3. Czy zemna jest cos nie tak . Sama juz nie wiem ...
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-19-2012, 15:30
  4. Nie wiem co mi jest
    Przez Nie zarejestrowany w dziale Forum chirurgiczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 05-04-2011, 20:23

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235