Witam serdecznie,
Chcialabym sie dowiedziec co moge zrobic w przypadku osoby ktora nie radzi sobie z nerwami, wystarczy maly pretekst zeby rozpetac awanture NP. dala dziecku (2,5latka) nozyczki do paznokci do zabawy ktore sa naprawde ostro zakonczone a gdy sie zwroci uwage ze to nie jest zabawa dla dziecka to sie wydziera zeby sie nie wtracac w wychowanie, daje kija do zabawy a maly chodzi i bije nim dziadkow (sa to starsze schorowane osoby po operacjach) i nie mozna nic powiedziec bo jest zaraz awantura. Wypomina wszystkim ze jej dziecko jest nielubiane a to nie prawda bo to przez nia czlowiek unika malego.
Mieszka z rodzicami, nie pracuje, mimo to nie ma do nich zadnego szacunku. Bierze od nich pieniadze a jak nie chca dac to juz awantura. Jest mezatka jej maz mieszka blok obok to jego dziecko mimo to zbyt sie do tego nie poczuwa, on tez mial jej dosyc dlatego spowrotem mieszka z rodzicami.
Dziecko tak przywiazala do siebie ze nie moze nawet sama pojsc do toalety, tylko zabiera je ze soba. Raz jak prala tez wziela dziecko do lazienki a ono stanelo na stolek kolo pralki i do niej wpadlo, ale jak jej sie zwraca uwage to awantura.
Mam przeczucie ze kiedys w tym domu dojdzie do czegos zlego, tam juz kazdy nie daje sobie z nia rady, nie chce isc do psychologa bo uwaza ze to nie z nia jest cos nie tak tylko z kazdym dookola.
Prosze o pomoc bo nie wiem co robic